Pech w podróży

Wszystko wydarzyło się, gdy miałem mieszkanie jeszcze w Stanach Zjednoczonych. Miałem w tym okresie urlop, dlatego postanowiłem skorzystać z tego, aby pozwiedzać najciekawsze atrakcje w kraju. Niestety nie wszystko poszło tak gładko. Jechałem w tym czasie jedną z typowych tras znanych z filmów gdzie wokoło widać jednolity krajobraz a do najbliższego cywilizowanego miejsca jest jeszcze wiele kilometrów. I niestety w tym miejscu właśnie mój samochód się poddał i zwyczajnie umarł. Na początku próbowałem go zreperować, jednak nie znam się na samochodach, toteż wszystkie moje posunięcia były bezcelowe. Nie pozostało mi nic innego jak zadzwonić po pomoc. Całe szczęście zasięg był jednakże dowiedziałem się ze samochodu najszybciej mogę oczekiwać za powyżej godzinne. Nie pozostało mi nic innego jak czekać. Samochód przyjechał po ponad dwóch godzinach i wziął mnie wraz z moim autem do pobliskiego niewielkiego miasteczka. Tam zaopiekowano się moim autem i doradzono mi abym podszedł z rana w ten czas będą zapewne umieli powiedzieć, co jest nie tak. W niezwykle złym humorze udałem się do pobliskiej kafeterii. Tam sympatyczna kelnerka o imieniu „miley” podała mi kawę i małą strawę. Poradziła mi również gdzie można znaleźć w pobliżu przyzwoity i niedrogi motel. Do którego się udałem kolejno i zamówiłem apartament na jedną noc. Niestety fortuna mi nie sprzyjała do samego końca ponieważ rankiem, gdy udałem się do warsztatu poinformowano mnie, co zostało uszkodzone w moim samochodzie i będzie do odbioru dopiero za trzy dni z powodu braku części na składzie. W wyniku czego ugrzęzłem w tym miejscu na dłuższy czas. Po tych paru nużących dniach i dużych wydatkach w końcu mogłem opuścić miasto.

Category: Turystyka | Tags: , , |

no comments

Comments are closed.